Sojusz Lewicy Demokratycznej

Blogosfera

Świeckość państwa nie oznacza ateizmu jego obywateli .

Data dodania: 2012-12-18 23:28

Świeckość państwa nie oznacza ateizmu jego obywateli .

W naszym społeczeństwie utrwalił się pogląd, iż prezentowanie poglądów lewicowych, czy socjalistycznych oznacza automatycznie manifestowanie antyklerykalizmu czy ateizmu. A zabieganie o świeckość państwa nie oznacza przecież narzucania komukolwiek określonego światopoglądu, wartości moralnych czy etycznych.
Pojęcia moralności czy etyki, w t

ym zwłaszcza dobro i zło wymagają głębokiej analizy popartej nauką filozofii, etyki i generalnie są niedefiniowalne, choć wspólne dla wielu z gruntu odmiennych i odległych od siebie nurtów czy poglądów. Dyskutując o kwestii świeckości państwa nie sposób nie otrzeć się również o odwieczny niemalże spór o prymat praw boskich czy ludzkich. To również kwestia pozostająca nie rozstrzygnięta, choć niezwykle istotna z punktu widzenia dyskusji o świeckości państwa.
Ideą państwa świeckiego zasadniczo jest pozostawienie sfery życia jego obywateli, głownie polityki i prawa w sferze neutralnej do jakiejkolwiek wyznania. Państwo, jako zbiór obywateli (o różnych poglądach i wyznaniach) winno zapewniać równy status wszystkim wyznaniom, w równy sposób gwarantować możliwość spełniania praktyk religijnych, a przede wszystkim nie finansować żadnego wyznania ze środków publicznych. Nie oznacza to jednak walki z przedstawicielami i wyznawcami danej religii. Istotne jest także to, aby pomimo dominacji jednej religii nie dochodziło do prób narzucania ogółowi społeczeństwa tylko jednego światopoglądu. W kwestiach etyki i moralności można mówić o ogólnie przyjętych normach zachowania, zwyczajowo utrwalonych normach i zasadach, ale nie należy zapominać o konstytucyjnym przymiocie wolności sumienia i wyznania.
Podobnie rzecz ma się ze stanowieniem i stosowaniem prawa. Spory moralno- etyczne dotyczące między innymi takich kwestii jak eutanazja, aborcja, zapłodnienie in-vitro, powinny prowadzone być jako dyskusje akademickie z zakresu filozofii czy etyki lub rozważane w ramach nauki i zasad postępowania danego wyznania. Prawo natomiast, uchwalone przez parlament będący reprezentantem wszystkich obywateli winno opierać się na empirycznych badaniach, a w podanych przykładach na wiedzy z dziedziny biologii, i medycyny. Dopiero przechodząc na płaszczyznę stosowania prawa można mówić o konieczności zestawienia prawa z nauką kościoła i rozważyć czy dyspozycja normy prawnej zgadza się z naszym światopoglądem i jest zbieżna z naszą moralnością, czy sumieniem, czy też nie. Tak jak w przypadku aborcji, gdzie personel medyczny ma prawo odmówić wykonania zabiegu, jeśli jest on niezgodny z ich wiarą czy przekonaniami, powinno być w każdym przypadku, gdy nachodzi na siebie płaszczyzna wiary i prawa stanowionego w państwie świeckim.
Zaznaczyć tu trzeba, że odrębną zupełnie kwestię prawnego uznania danego kościoła czy związku wyznaniowego oraz zawierania przez te podmioty (należy ująć je w tym kontekście jako podmioty prawne) umów z regulujących pewne kwestie związane z ich funkcjonowaniem na terytorium danego kraju. Przykładem takiej umowy jest miedzy innymi Konkordat, który reguluje między innymi zasady udzielania ślubów tzw. „konkordatowych”, gwarantuje naukę religii katolickiej w szkole i wiele innych. W socjalistycznej, lewicowej wizji państwa świeckiego, umowa taka uważana jest za zbyt szeroką, dającą niesłuszny prymat tylko jednej religii. W kwestii wiary i poglądów moralnych nie powinna być stosowana zasada demokratycznej decyzji większości. Trzeba bowiem pamiętać, że wolność sumienia i wyznania ograniczona jest wolnością sumienia i wyznania drugiej osoby. Prawo i państwo powinno jedynie być gwarantem tej wolności i dysponować narzędziami umożliwiającymi każdemu obywatelowi realizację jego praktyk i manifestację przekonań religijnych w taki sposób aby nikt nie naruszał wolności innych.

Świeckość państwa to nie zatem walka z kościołem. To dbanie o warunki umożliwiające każdemu postępowanie zgodnie z własnym sumieniem czy własnym światopoglądem, w granicach ustanowionego prawa. To troska o równe prawa wszystkich kościołów i wyznań, niezależnie od liczby wyznawców. Świeckość państwa to również nie ateizm, przeciwnie świeckość państwa oznaczać większą świadomość religijną jego obywateli.

Aleksander Lewandowski
Przewodniczący RP SLD w Wejherowie

Komentarze